Koło Wędkarskie Wola Makowska

Tereny naszego regionu były już od najdawniejszych czasów przemierzane i częściowo zasiedlane przez grupy koczowników docierających z południa w przerwach między zlodowaceniami. Najstarsze ślady pobytu ludzi w naszych okolicach zachowały się w Skaratkach (gm. Domaniewice) i są datowane na okres paleolitu środkowego (ok. 54 tys. lat p.n.e.).

Jednym z najciekawszych odkryć archeologicznych dokonanych tuż przed wybuchem wojny było odkrycie grobu szkieletowego w Janisławicach. W kwietniu 1937 r. Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie otrzymało wiadomość o odkryciu grobowca z licznymi zabytkami. Zawiadomienie o odkryciu złożył nauczyciel z Janisławic – Stanisław Dziąg. Oprócz kompletnego szkieletu odkryto także 41 wyrobów krzemiennych, 54 przedmioty kościane i rogowe oraz kilka fragmentów muszli.



1. Krzemienne przedmioty użytku codziennego znalezione podczas wykopalisk.

W 1925 roku na terenach pomiędzy Polesiem, Dzierzgowem i Bełchowem prowadzone były prace wykopaliskowe pod kierownictwem Kazimierza Przemyskiego. Odkryto tam wówczas wiele skupisk znalezisk w postaci fragmentów ceramiki, kości i narzędzi krzemiennych.

Badaniami objęte zostały także pobliskie miejscowości między innymi Wola Makowska. To stanowisko archeologiczne badacz opisał następująco: „Stanowisko na niewielkim pagórku wydmowym pod Wolą Makowską (118 m n.p.m.), na skraju dużego kompleksu zabagnionych łąk i wilgotnych piaszczystych pól Makowskiego Podnarcia”. Miejsce na założenie osady było bardzo dogodne. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdował się strumień lub niewielka rzeka a wzniesienie zabezpieczało przed podtopieniami. W chwili obecnej ciek wodny, który bierze swój początek obok torów przy drodze z Makowa do Płyćwi nie wygląda zbyt imponująco. Zapewne jest to skutkiem melioracji, która stopniowo doprowadziła do znacznego osuszenia tych terenów. Na starych mapach G.D. Reymanna z 1838 roku lub F.B. Engelhardta z 1810 roku wspomniany ciek wodny przedstawia się już bardziej okazale. Dodatkowo wzdłuż obu jego brzegów ciągnęły się tzn. „łąki błotne”.

Kazimierz Przemyski kiedy pierwszy raz odwiedził cmentarzysko pod Wolą Makowską zanotował: „Wydma nosi ślady rozkopania: liczne jamy, głazy porozrzucane”. Zastanawiające jest to kto mógł dopuścić się zbezczeszczenia tej nekropolii. Miejscowa ludność zawsze z dużą bojaźnią i respektem odnosiła się do tego typu miejsc. Nie wiadomo kiedy nadano temu miejscu nazwę „wilczyniec”. Przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści, że w tym miejscu straszy a nocami dochodzi stamtąd wycie wilków spowodowało, że po zmroku omijano to miejsce z daleka. W lokalnej świadomości zachowało się także powiedzenie, że koszary carskie w Skierniewicach „na grobach kamiennych stoją”. Kiedy w 1869 roku rozpoczęto budowę budynków koszarowych z okolicznych terenów zwożono ogromne ilości budulca do wzmocnienia fundamentów. Prawdopodobnie głazy, którymi obłożone były urny z prochami zostały na polecenie władz carskich wydobyte i przetransportowane do Skierniewic. Wydaje się to bardzo prawdopodobne ponieważ w bezpośrednim sąsiedztwie prehistorycznego cmentarzyska znajdował się poligon carski. W obecnej chwili rośnie tam sosnowy las. Lecz jak wynika z map z początku XIX w. było to całkowicie niezalesiony teren. Jeszcze dziś można tam znaleźć pozostałości łusek i pocisków karabinowych produkcji rosyjskiej.

Nadzorujący badania Kazimierz Przemyski odnotował, że „znaleziono tam liczne fragmenty ceramiki bez ornamentów, fragmenty kości i wióry krzemienne”. Wszelkie zabytki zostały wówczas opisane i przekazane do Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie. Ustalono, że cmentarzysko pochodzi z epoki brązu i datowane jest na lata 1000-800 p.n.e.

Do lat 40-tych XX w. miejsce to zdążył już porosnąć las. Po rozpoczęciu II wojny światowej pagórek i najbliższe okolice zostały całkowicie wykarczowane. Pozyskane drewno posłużyło do zabezpieczenia szańców kilkusetmetrowego rowu przeciwczołgowego, który ciągnął się wzdłuż wschodniego skraju lasu. Do kopania wspomnianego rowu Niemcy zmusili mieszkańców okolicznych miejscowości – głównie Woli Makowskiej. Ślady tej ziemnej budowli, która przecięła cmentarzysko na dwie części zachowały się jeszcze do dnia dzisiejszego. Po zakończeniu wojny las znowu upomniał się o swoje porastając całkowicie całe cmentarne wzgórze.

W roku 2012 przy okazji wykopania trzeciego zbiornika retencyjnego za sprawą władz Gminy Maków został ustawiony monumentalny głaz z napisem: „Niech ciała przodków śpią spokojnie a ich dusze czuwają nad potomnymi”.



2. Miejsce prehistorycznego cmentarzyska w chwili obecnej.




Copyright © Your Name, Designed by Alpha Studio